Klawiatura membranowa iBOX Aurora Inferno – Recenzja

Tę recenzję chciałbym poświecić membranowej klawiaturze od iBoxa – Aurora Inferno, niewątpliwie wartej podsumowania kilkoma słowami.
Klawiatura na pierwszy rzut oka wydaje się dość solidna (chociaż jednocześnie wygina się w specyficzny sposób, nie wiem, czy tak powinno być). Nic nie trzeszczy, nic nie piszczy, nic nie brzęczy. Znajduje się w niej 1,8 metrowy kabel w oplocie, który wydaję się naprawdę wytrzymały. Klawisze są cichutkie oraz podświetlane. Co do wspomnianego podświetlenia, niestety występuje tylko w niebieskim kolorze. Istnieje możliwość wyboru między dwoma poziomami jego jasności oraz podświetleniem „oddychającym”. Umieszczono także blokadę przycisku Windows. Nic szczególnie interesującego, prawda? Ale iBOX zadbał o bardzo ciekawą opcję, makra, 7 makr. umożliwiających użytkownikowi wprowadzenie do klawiatury praktycznie każdej kombinacji klawiszy. Przykładowo CTRL + SHIFT + ALT + WINDOWS + INSERT. Makra służą także jako klawisze multimedialne, klawisze do przeglądarki itp. Zabawne jest to, że można „zmienić położenie” klawiszy – przykładowo ustawić sobie, że w miejscu „C” znajduje się „S”, w miejscu „G” jest „O”, i tak dalej, i tak dalej. Ogółem polecam jeśli lubisz membranówki, bardzo dobra klawiatura w stosunku do swojej ceny.
Cena tania – 90zł!
Plusy
-Tania
-Cicha
-Przyjemna w dotyku wink
-Dobrze działające oprogramowanie
-Makra
Minusy
-Podświetlenie, chociaż trochę więcej kolorów to chyba nie jest drogi koszt produkcji
-Podparcia klawiatury bardzo łatwo się składają przy użyciu niewielkiej siły

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Mroziu

17letni człowiek, który ma aż za dużo zainteresowań. Informatyka, gry, fotografia, umiem też gotować

Więcej !

Obserwuj Mnie:
SteamInstagramYouTube

One thought on “Klawiatura membranowa iBOX Aurora Inferno – Recenzja

Comments are closed.

%d bloggers like this: