Wolfenstein 2 The New Collosus! Dobry tytuł czy odgrzewany kotlet?

Nostalgia … to uczucie zawitało u mnie w sercu po ukończeniu tej gry. Mimo że przechodziłem tę grę w pośpiechu, w momencie, gdy już ją skończyłem, poczułem niedosyt, brak czegoś ważnego. Chodziło o swastyki wywieszone na każdym kroku? Czy też może o nazistowskich dyktatorów, których miałem okazje widywać całą grę? Wiecie już o jakim tytule mówię? Tak jest to Wolfenstein II The New Collosus. Grę przechodziłem na konsoli Xbox One, ale wyszła ona również na Ps4, Nintendo Switch oraz PC. Pozwólcie, że opowiem Wam teraz historie o tym okropnym świecie, który dane było mi poznać. Akcja gry rozpoczyna się w 1961 roku, bezpośrednio po wydarzeniach z poprzedniej części. Wybudzony ze śpiączki Wiliam Blazkowicz wraz z przyjaciółmi trafia na terem okupowanych Stanów Zjednoczonych. Z uwagi na terror jaki Niemcy sieją w Ameryce z Frau Engel na czele naszemu bohaterowi nie zostaje nic innego jak chwycić za broń i stanąć do walki (jak w każdej części). Fabuła na pierwszy rzut oka jest mało skomplikowana i mocno sztampowa, jednak to tylko pozory, które zmieniają wartość tego tytułu o 180 stopni. Trzeba przyznać, że akcja w grze ma wiele zwrotów akcji i umie zaskoczyć. Nie jestem fanem serii, ale ta część mnie wciągnęła. Szkoda jednak, że dopiero po 5 godzinach gry. Rozgrywka jest oparta na prawie identycznych zasadach co jej poprzednik. Głównym elementem jest walka, która towarzyszy nam przez całą grę. Na naszej drodze stają zarówno żołnierze piechoty, jak i uzbrojone po zęby roboty o zwiększonej sile. W starciach dostajemy szeroki arsenał broni, w którym poza standardowymi karabinami dostajemy też bardziej wymyślne i mocniejsze sprzęty. By urozmaicić rozgrywkę autorzy dalej zastępują automatyczną regenerację porozrzucanymi pancerzami lub apteczkami. Nie spoilerując wspomnę tylko, że na początku gry poruszamy się przy pomocy wózka inwalidzkiego, a jeżdżenie na nim jest prawdziwym wyzwaniem i ciekawym przeżyciem. Gra może się pochwalić grafiką bardzo wysokiej jakości. Podrasowane zostały tekstury a przede wszystkim efekty specjalne. Grę oceniam bardzo pozytywnie, pojawia się tam ważna postać dla historii, jak zagracie na pewno będziecie mieli okazję ją zobaczyć. Moja ocena to 9/10, gra spełniła wszystkie oczekiwania poza tym, że fabuła wciągnęła mnie dopiero po 5 godzinach grania mimo to,  polecam ją każdemu bo potem nabiera tępa i staje się coraz to ciekawsza. Miłego mordowania szkopów i niszczenia wszystkiego co z Nimi związane. Cześć!

5 thoughts on “Wolfenstein 2 The New Collosus! Dobry tytuł czy odgrzewany kotlet?

  • 12 lipca 2018 at 23:10
    Permalink

    swietna recenzja a najlepsze jest to ze nie ma spoilerow 👌

    Reply
  • 12 lipca 2018 at 23:06
    Permalink

    Krótka, lecz odpowiednio treściwa recenzja, zachęca gracza do zainteresowania się opisywanym tytułem na nasze urządzenia. Podany jest tylko mały, lecz jak dla mnie wystarczający smaczek fabuły całej gry. Co do samej gry, myślę, że na podstawie tego opisu, mogę stwierdzić, że w przyszłości przyjrzę jej się nieco bardziej. Pozdrawiam

    Reply
    • 12 lipca 2018 at 23:10
      Permalink

      Zachęcam do przyjrzenia się tytułowi tylko najpierw najlepiej zacząć od The New Order, gdyż fabuła jest bezpośrednio kontynuowana w 2 odsłonie cyklu. Pozdrawiam!

  • 12 lipca 2018 at 22:57
    Permalink

    dzięki 🙂 dzięki tej recenzji dużo się dowiedziałem o tej grze. Wiesz może, w jakich cenach chodzi ? Miłego wieczoru 😀

    Reply
    • 12 lipca 2018 at 23:08
      Permalink

      Chodzi od 110 zł w dół. Myślę, że najtaniej za 60-70 znajdziesz. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: