Monster Hunter World zaskakująco dobry RPG?!

Przez stale zwiększającą się liczbę premier przechodziłem po parę gier naraz… raz przenosiłem się do starożytnej Sparty, Aten, innym razem do Mordoru, a raz nawet do Krainy Smoków?! Tym razem na życzenie Oli, będącej czytelniczką bloga zrecenzuję Monster Hunter World w wersji na konsolę Xbox One gra wyszła również na Ps4, oraz trochę później na Pc. Chcę podkreślić, że jest to kontynuacja serii, nad którą pieczę sprawuje firma Capcom. Jest to pierwsza część, która jednocześnie zadebiutowała w Japonii, jak i na zachodnich rynkach. Czemu? Pewnie dlatego, że jest to naprawdę dobra gra, ale na pytanie czemu tak uważam, odpowiem dopiero pod koniec recenzji.

Fabuła

Warstwa Fabularna w Monster Hunter World nie odgrywa szczególnie ważnej roli. Gracz wciela się w łowcę potworów (głównie smoków), którego zadaniem jest zbadanie tzw. „Nowego Świata”, poznanie jego tajemnic, oraz ubicie jakichś słabszych potworów, jak i silnych bestii w ramach zadań jakie przyjmujemy w toku przygody. Gdyby nie to, że fabuła nie odgrywa tu zbytniej roli powiedziałbym, że jest mocno sztampowa. Niestety, szczerze żałuję, że tak jest, jako jestem bardziej graczem offline i jak siadam do gry zwłaszcza do RPG to liczę na porządną oraz dobrze zbudowaną fabułę. Tutaj takiej nie otrzymałem.

Mechanika Rozgrywki

Monster Hunter Word oddaje w nasze ręce ogromny otwarty świat, po którym możemy poruszać się na piechotę, jak i na grzbiecie jakiegoś oswojonego przez nas stworka (np. takiego Świeżaka lub Słodziaka). Podczas przemierzania rozmaitych terenów zauważymy, że są zróżnicowane, a także zmieniają klimat wraz ze zmianą pory dnia. Mamy możliwość wspinania się na niektóre elementy otoczenia niczym Ezio Auditore Da Firenze. Głównym elementem rozgrywki, o dziwo nie jest eksploracja świata a zabijanie bestii. Każdy z naszych przeciwników ma mocne i słabe strony, więc atakując go musimy opracować konkretną taktykę na niego. Zwycięstwo gwarantuje nam obserwacja jego zachowań oraz wcześniej wspomniana taktyka. Dzięki roślinności znajdującej się na terenie bitwy mamy okazję się schować jeśli nasz plan nie pyknie. Przyznaję, ta mechanika strasznie mi się spodobała, bo to pierwszy raz, kiedy zamiast lecieć z mieczem jak głupi na wszystko licząc, że wygram musiałem trochę pomyśleć. Kolejnym świetnym pomysłem jest stworzenie krainy opartej na ekosystemie, czyli podczas misji bez walki możemy na siebie napuścić 2 bestie i tak dostać nagrodę teoretycznie za siedzenie w krzaczkach (podglądanie sexi smoczków). Podczas pojedynków używamy zarówno broni białej, jak i broni dystansowej. Przyznam, że twórcy dają nam ogromny arsenał broni do wyboru i ja się przyznam, że przez całą grę używałem 2 mieczy wzorując się Kirito ze Sword Art Online. Oprócz takich broni mamy różne gadżety typu linki z hakie, która pozwala na błyskawiczny doskok do wybranego celu. Oczywiście nie zabrakło systemu rozwoju postaci, który pozwala na zdobywanie coraz to lepszego uzbrojenia. Co więcej zdechli przeciwnicy są źródłem zasobów, dzięki którym tworzymy ulepszenia do zbroi, oraz broni poprzez mocno rozbudowany system Craftingu.

Oprawa Graficzna

Szczerze, grafika jest ładna, ale niepokoi mnie to, że poprzez działanie w technologii 4K działa mniej płynnie zarówno na Xbox One, oraz Ps4 oczywiście na wersji X jak i Pro działa płynnie, ale na zwykłych nie co niestety sprawiło, że moje odczucia z wyglądu gry nie są takie jak powinny być.

Podsumowanie:

Plusy:
– Rozbudowany otwarty świat,
– Duża ilość misji fabularnych,
– Ogromny arsenał broni białej jak i dystansowej,
– Oryginalna mechanika walki,
– Kraina oparta na ekosystemie,
– Wspaniała oprawa dźwiękowa,
– Niska cena,
– Gra na około 90 godzin co jest świetnym czasem.

Minusy:
– Mało płynna grafika na Xbox One i Ps4,
– Brak rozbudowanej fabuły.

Podsumowując, moja ocena to 8/10. Gra jest naprawdę świetnym RPG, ale z mocno niżową fabułą, słabą jakością grafiki na konsolach nie obsługujących 4K. Przyznam też, że 100 zł za nową grę na ponad 90 godzin to jest naprawdę mało więc odpowiadając na pytanie czy warto ją kupić odpowiadam stanowczo tak, ale lepiej gdy ma się nowszą wersję konsoli lub po prostu świetny komputer. Pozdrawiam w recenzji Olę, która o nią poprosiła. Czekam na dalsze propozycje gier do recenzji. Miłego szatkowania smoków na kawałki. Cześć!

%d bloggers like this: