Rwolucja True Wireless. Poznajcie Ovleng OV-T10 (A108).

Niniejszy tekst powstał dzięki życzliwości firmy Ovleng

Legenda głosi, że żyjemy w społeczeństwie bezprzewodowym. Urządzenia bluetooth stały się nieodłączną częścią miejskiego krajobrazu, czy są to bezprzewodowe słuchawki, którymi słuchamy muzyki i przeprowadzamy rozmowy, czy przenośne głośniki, którymi nastolatki denerwują wszystkich na ulicy dzieląc się swoimi ulubionymi nutami… ekhm, przejdźmy jednak do meritum. 

Nie jest tajemnicą, że 99,9% użytkowej elektroniki, która trafia na nasze półki pochodzi z Chin. Do tej pory w większości przypadków były to znane marki, takie jak słynna firma od aparatów i wcześniejsi właściciele praw do ekranizacji człowieka-pająka, czy właściciele galaktyk. Od niedawna jednak zaczęło się to zmieniać i na rynek zaczęli wchodzi nowi, mniejsi gracze. Jednym z nich jest chińska firma Ovleng, nieznana jak do tej pory na rynku europejskim. 

Ovleng OV-T10 (A108)

Z pośród wielu modeli dostępnych w portfolio firmy szczególna uwagę przykuł ten oznaczony symbolem A108, bezprzewodowe, autonomiczne słuchawki dokanałowe.

Bezprzewodowe

Słuchawki działają w oparciu o technologię bluetooth 5.0, więc będą działać ze wszystkimi współczesnymi urządzeniami takimi jak telefony i przenośne odtwarzacze. Jedyny minus to ok 10m zasięgu sygnału – nie będziemy mieli możliwości prowadzić rozmowy i słychać muzyki w przypadku, gdy zostawimy urządzenie w 1 pokoju i swobodnie ze słuchawkami w uszach będziemy poruszać się po mieszkaniu. Protokoły komunikacji są jednak dobrze napisane i mimo malutkiego akumulatora o pojemności 45 mAh słuchawki potrafią działać nieustannie przez ok 2h w trybie odtwarzania muzyki oraz do 15h w trybie czuwania. Po tym czasie wystarczy, że obydwie słuchawki włożymy z powrotem do pojemnika pełniącego funkcję powerbanku.

True Wireless

Słuchawki True Wireless to ostatni trend w bezprzewodowym słuchaniu muzyki, który został zapoczątkowany przez słynną firmę z owocem grzechu pierworodnego w logo. Wszystko sprowadza się do tego, by każdy z kanałów (kanałem określa się jednostkę reprodukującą dźwięk, w tym wypadku słuchawka) działał niezależnie od drugiego. W standardowych słuchawkach bezprzewodowych oba kanały zawsze połączone są ze sobą przewodem. Tu mamy do czynienia ze standardem TWS (True Wireless). Słuchawki przed połączeniem się z waszym telefonem lub odtwarzaczem łączą się najpierw między sobą. Możemy też włączyć każdą słuchawkę niezależnie od drugiej i używać ich naprzemiennie.

Dokanałowe

Wśród słuchawek wyróżniamy ich 4 typy:  

  • Wokółuszne – otaczające poduszkami całe ucho  
  • Nauszne – spoczywające na małżowinach 
  • Douszne – wtykane do ucha, opierające się o małżowinę 
  • Dokanałowe – wtykane do ucha, bezpośredni do kanału usznego 

Model A108 zalicza się do tej ostatniej grupy. Dzięki temu jesteśmy mechanicznie izolowani od świata zewnętrznego, na tyle dobrze by nie wymagały cyfrowego usuwania szumu, charakterystycznego dla słuchawek z wysokiej półki cenowej, co dodatkowo obciążyłoby akumulator i zwiększyły ich cenę. Słuchawki dobrze i stabilnie leżą w uszach. Pomagają w tym haczyki, które pełnią funkcję podpórek i dystanserów utrzymując słuchawkę w jednej pozycji, niezależnie od tego co robimy.

Jakość dźwięku 

Urządzenie wyposażone zostało w 10mm przetworniki o czułości 102 dB oraz dość niskiej impedancji 16 Omów, co w tym przypadku jest zaletą, gdyż nadmiernie nie wytłumiają reprodukowanego dźwięku. Obsługiwany zakres częstotliwości 20Hz-20kHz jest w dzisiejszych czasach standardem. W chwili pisania tej recenzji staram wycisnąć się z urządzenia ostatnie poty, co przekłada się na przyzwoity dźwięk i dobrą dynamikę (bardzo mocny bass, charakterystyczny dla słuchawek dokanałowych). W czasie prowadzenia rozmów rozmówce po drugiej stronie słychać bardzo wyraźnie. Mikrofony w słuchawkach łapią głos dość dobrze, jednak nie stoi on na rewelacyjnym poziomie. 

Budowa 

Słuchawki mają bardzo ciekawy kształt, nowoczesny, niestandardowy. Wygląd skierowany jest zapewne do młodych ludzi. Bryła delikatnie wystaje poza obrys ucha. Można w nich wyglądać dobrze niezależnie od tego, czy macie na sobie garnitur, czy sportowy strój. Słuchawki dostępne są dodatkowo w 4 wariantach kolorystycznych – czarnym, czerwonym, niebieskim i złotym, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie. Spełniają one również normę szczelności IPX4, co przekłada się na dobrą odporność na pył i zawilgocenie (mowa tu głównie o pocie i lekkiej mżawce, nie zalecam jednak na poruszanie się w nich w strugach deszczu, czy też pływania). Każda ze słuchawek posiada osobny przycisk do odbierania połączeń, czy też pauzowania/wznawiania odtwarzania muzyki. Niestety, na tak małej obudowie zabrakło miejsca na przyciski odpowiadające za głośność i tą będziemy musieli regulować sami poprzez odtwarzacz. Za cenę urządzenia nie dostaniemy też niestety jego obsługi gestami. 

Podsumowanie 

Za niecałe 10 dolarów dostajemy bardzo dobrej jakości produkt, który powinien zaspokoić wymagania statystycznego Kowalskiego. Urządzenie charakteryzuje się dobrej jakości wykonaniem oraz dobrą zdolnością reprodukcji dźwięku. Nie jest to na pewno standard audiofilski, ale nie możemy wymagać, by urządzenie w tym przedziale cenowym reprodukowało dźwięk jak słuchawki za kilkaset, a nawet za kilka tysięcy złotych. Dzięki swojej budowie na pewno umili nam jazdę na rowerze czy wylegiwanie się na plaży, a dodatkowo specjalnie nie obciąży głowy, gdyż każda ze słuchawek waży po 4g. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw nasza ocena to 4/5. 

MSDeliQuent

Oldskulowy gracz z branżą związany od Pegasusa, czyli od 1995. Grający nie tylko na poczciwym blaszaku ale również na konsolach, głównie ze stajni Sony. Pasjonat militariów, strzelectwa sportowego jak i oczywiście gier 🙂 Twitch: MSDeliQuent

Więcej !

Obserwuj Mnie:
FacebookSteamInstagramTwitterYouTube

%d bloggers like this: