Need for speed Rivals – recenzja po 5 latach od premiery

Cześć! Tym razem na prośbę jednej z czytelniczek (dokładnie Kingi) moich recenzji zajmę się grą Need For Speed Rivals. Jest to kolejna gra z serii Need For Speed wydawana przez studio Electronics Arts (aktualnie znane z jakże cudownych mikropłatności).Co roku każdy prawdziwy fan serii czeka tylko na to, aż EA wypuści kolejną zapowiedź cyklu z nadzieją na powrót gry do korzeni.Ostatnią udaną częścią był odświeżony Most Wanted. W tym miejscu nasuwa się pytanie czy Rivals jest w stanie dorównać jej starszej części? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tej recenzji.Grę przechodziłem na konsoli Xbox one, ale wyszła ona również na PC, Ps3, Ps4 oraz Xbox 360.W tej części bardzo fajną sprawą jest możliwość wyboru stronnictwa już od samego początku gry. Jest to bardzo fajne rozwiązanie, gdyż bez robienia jakiejś neutralnej misji wybieramy czy chcemy być troszkę niegrzeczni, czy jednak wolimy ścigać tych, którzy w jakiś sposób podpadli pod paragraf oraz na nich konfić odpowiednim ludziom. Wcielając się w rolę kierowcy naszym głównym zadaniem jest uczestniczenie w nielegalnych wyścigach oraz zbieranie tzw. „Punktów prędkości”, które służą nam jako waluta, dzięki której możemy zakupić nowe, lepsze samochody oraz ulepszenia do nich. W momencie gdy zostaniemy złapani przez policja albo uszkodzimy auto do stanu szkopów w Wolfensteinie tracimy nasze punkty zdobyte podczas pojedynczej jazdy bezpowrotnie. Inaczej jest gdy gracz zostaje policjantem. W takim wypadku powinien współpracować z innymi graczami w celu złapania uciekinierów i zdobywania coraz to wyższej rangi. Dobrą wiadomością w tej części jest to, że wreszcie nie ma fabuły. Nie brzmi to za dobrze, ale szczerze fabuła w zręcznościowej ścigance jest komuś potrzebna? Odpowiedź jest następująca: mało kogo w takim rodzaju gier interesuje rozwinięta fabuła, więc większość z was zgodzi się ze mną, że nie. W zamian otrzymujemy zadani dzięki, którem zdobywamy nowe i oczywiście lepsze samochody, a przecież o to chodzi w tej grze co nie? Każda misja składa się z 3 lub 4 zadań, a po ich ukończeniu odblokowujemy nowe pojazdy.Tak, dobrze widzicie, jednak na szczęście twórcy nie ułatwili Nam uzyskiwania samochodów i mamy je tylko odblokowane, a kasę na nie i tak musimy uzbierać sami. Bardzo mi się spodobał ten motyw i uważam to za sporty plus. Jednym z najważniejszych elementów, w tej grze jest moduł All Drive. To znaczy, że bez utraty postępów w kampanii bez problemu przeskoczymy z rozgrywki dla pojedynczego gracza do wyścigów sieciowych. Ten tryb łączy zabawę w trybie offline oraz online w jedną całość, ma to pozytywny wpływ na tą część gry.Tym razem pojawił się Tuning, co jest naprawdę dobrą wiadomością.Możemy tuningować zarówno parametry samochodu jak i wygląd. Jak przystało na Need For Speed dostaliśmy specjalne umiejętności pozwalające „zbijać” samochody podczas wyścigów.Urozmaica to wyścigi oraz sprawia, że są one bardziej dynamiczne.Gra korzysta ze znanego silnika Frostbite 3, co zapewnia szczegółowe i realistyczne otoczenie w rozgrywce. Grafika po mimo aktualnie 2018 roku dalej sprawia dobre wrażenie i stoi na bardzo dobrym poziomie. Wiem, że są pytania czemu gra ma prędkość 30 klatek na sekundę?Powód jest prosty, gra musiała wejść na nową, jak i na starą generację.Należy też wspomnieć, że w tej grze nie możemy grać z kierownicą na komputerze. Jedyne urządzenie peryferyjne, na jakim zagracie na komputerze oprócz myszy jest pad. Było dużo plotek, że ten sposób z padem nie działa, ale sprawdziłem to i jestem odmiennego zdania. Pewnie wiele osób się zastanawia, czemu czytelniczka poprosiła akurat, o tą część. Szczerze sam nie wiem, ale podejrzewam, że ta gra jest ostatnią częścią zasługującą na miano Need For Speed’a. Mimo upływu 5 lat wyszły tylko 2 części, które według mnie nie są na najlepszym, jaki i na najwyższym poziomie. Odpowiadając na początkowe pytanie uważam, że ta część jest lepsza od Most Wanted, co było dla mnie miłym zaskoczeniem.Polecam każdemu tą część Need For Speed’a. Zachęcam do pisania propozycji tytułów jakie mam zrecenzować. Grę mogę ocenić 8/10. Miłego łamania przepisów lub bycia konfidentem i oczywiście jeżdżenia niezłymi brykami. Cześć!

3 thoughts on “Need for speed Rivals – recenzja po 5 latach od premiery

  • 22 lipca 2018 at 14:54
    Permalink

    Jak zwykle super recenzja! Krótko, treściwie i z oceną na końcu. Super, że napisałeś recenzję na prośbę czytelniczki, o to właśnie w tym chodzi! Pozdrawiam

  • 21 lipca 2018 at 11:01
    Permalink

    zajebista recenzja 👌

  • 21 lipca 2018 at 09:12
    Permalink

    Recenzja jak zawszę sztos💪

Comments are closed.

%d bloggers like this: